Wisior drewniany z niepotrzebnego drewna.

Pierwszy wisior drewniany zrobiłem dla żony na walentynki. Uwielbiam prezenty zrób to sam, szczególnie takie które trudno kupić albo nie da się kupić wcale. Potem zrobiłem kolejne trzy wisiory tym razem już dla was, bo co chwila ktoś mnie o nie pytał. A ponieważ 5 sztuk to już prawie masowa produkcja zacząłem się zastanawiać czy może by zrobić taki wisior nieco inaczej. W końcu w logo mamy „reclaimed wood” czyli drewno odzyskane, a czasem po prostu niechciane. Do tego dołóżmy noce na YT i Pinterest z biżuterią robioną z epoxy i voila! Jeden wisior zrobiony jest z sęka wyciętego bo przeszkadzał w innym projekcie i pewnie dokonał by żywota w piecu. Drugi natomiast z kawałka drzewa spalonego przez burzę, który przeleżał w warsztacie prawie rok. Dobre rzeczy powstają powoli, prawda? Który podoba się wam bardziej?