Poznaj Twórcę – część pierwsza

Poznaj Twórcę

Przygodę z drewnem zacząłem przez przypadek. Potrzebowaliśmy stół do kuchni i padło na to żeby go zbudować. Inspiracji oczywiście najlepiej szukać w internetach. You Tube, Instagram, fora. Cała masa pomysłów i różnych twórców od tych szalonych i oryginalnych do tych pragmatycznych i aż nudnych od swojej dokładności. No i człowiek zaczyna wsiąkać w ten klimat, dzień po dniu kłebią mu się pomysły, projekty, zaczyna poznawać ludzi (virtualnie) i wchodzić z nimi w interakcje. W końcu zacząłem myśleć jak by to było poznać ich osobiście, zobaczyć ich warsztat, jak pracują i poczuć ich klimat.

Najciekawsze profile

Matt Cook @satansdog

Po dłuższych poszukiwaniach zaczyna się okazywać, że co ciekawsze profile to te anglojęzyczne. W stanach jest wysyp. Do wyboru do koloru. Szalone projekty @izzyswan_woodworking czy tutoriale krok po kroku od @iliketomakestuff. Pamiętam, że pierwsze swoje kroki stawiałem ogładając filmiki australijczyka @diy_for_knuckleheads (proste tutoriale na You Tube). Nie mogę oczywiście też nie wspomnieć o @sonsofasawdust jedno z najładniejszych i inspirujących kont na instagramie jakie znam.

Do rzeczy

Tak się złożyło, że wylądowałem teraz w UK, choć nie był to do końca mój plan na życie to jak to mówią jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Okazało sie, że niecałe 150km odemnie mieszka i pracuje Matt @satansdogg. Ponieważ na insta znamy się nie od dziś, udało mi się go namówić, żeby zamiast wysyłać zrobiony dla mnie nóż, odwiedzę go osobiście i zobaczę jak pracuje.

Handmade knife

Wyobrażenia a rzeczywistość

Każdy kto czyta wnikliwie opisy Matta pod zdjęciami wie doskonale, że są, jakby to ująć, unikatowe;) Z resztą jak i on sam i jego pracownia które znajduje się w jego kuchni! Można? Można! Mieliśmy okazję dłuższą chwilę porozmawiać i wiecie co? Pod skorupą własnoręcznie zrobionych tatuaży (te robione lewą ręką są imponujące;)) kryje się naprawdę złoty człowiek z niesamowitym i nieco mrocznym poczuciem humoru.

Żyje naprawdę skromnie a mimo to nie ma oporów przed rozdawaniem swojego rękodzieła rodzinie i znajomym. Oczywiście powiedział mi, że chciałby może i robić więcej i zarabiać więcej ale jak każdego twórcę wkurza go, że niektórzy myślą, że jego praca to linia produkcyjna i wszystko można mieć z dnia na dzień i najlepiej za małe pieniądze. Za talent trzeba się cenić a on ma go sporo. W niewielkim naprawdę pomieszczeniu przechowuje prawie wszystkie narzędzia (większość jest ręczna), cały materiał a do tego jest w stanie tam jeszcze pracować i gotować. Jego zdolności kulinarnych nie widziałęm ale za to zrobiłem zdjęcia kilku jego naprawdę precyzyjnie wykonanych przedmiotów. Na żywo robią wrażenie. Ta wizyta zainspirowała mnie do tego żeby wrócić do pracy nad swoimi projektami. Nie ważne co robisz, jeśli robisz to z pasją, będzie dobrze.

Dajcie znać jak podobają się wam jego pracę i czy może chcielibyście przeczytać więcej artykułów jak ten.

#PeaceLoveDIY