Otwarcie pracowni Pani To Potrafi plus małe DIY

Otwarcie pracowni Pani to Potrafi

Załapałem się w zeszła niedzielę na otwarcie nowego miejsca na mapie Wrocławia, czyli pracowni Pani to Potrafi, należącej do Ani i Beaty. Także szykujecie na ciekawe warsztaty, konkursy i inne ciekawostki ze strony dziewczyn a ja tym czasem przybliżę trochę samą pracownię i przebieg imprezy na kilku zdjęciach. Na końcu znajdziecie małe zrób to sam, bo oczywiście prezent na otwarcie pracowni postanowiłem zrobić sam:) Dużo się działo, wycinanki ze steropianu, rozmowy, dobre jedzenie i największa atrakcja to chyba malowanie literek kredowymi farbami Annie Sloan. Pierwszy raz miałem z nimi do czynienia i miło mnie zaskoczyły. Udało mi się też chwilę porozmawiać z Małgosią (Odnawialnia.pl) i oczywiście z Dorotą (Babamadom.pl). Swoją drogą nie uważacie, że Doroty potykacz i moja ramka wyglądają jak w zestawie? (nie dogadywaliśmy tego wcześniej).

Zrób to sam

czyli jak zrobiłem prezent na otwarcie pracowni Pani to Potrafi.

Wiadomo, że na taką imprezę nie idzie się z pustymi rękami a że ja się starymi dechami zajmuje to na pomysł długo nie trzeba było czekać. Na projekt wybrałem dechę z palety i starą pacę.

Deskę najpierw wyfrezowałem a potem dociąłem pod kątem 45 stopni tak by powstała ramka o wymiarze wewnętrznym około 20x30cm. Blachę ze starej pacy oczyściłem papierem ściernym o gradacji 80 a potem 240. Jeszcze przed sklejeniem wszystkiego pojawił się dylemat czy robić shabby chic, chippy, spękaną farbę a może zostawić jak jest. Moi fani na instagramie i FB zdecydowali, że najlepiej będzie zostawić tak jak jest, dzięki, to była dobra decyzja! Blachę z pacy dociąłem na wymiar i wkleiłem w wyfrezowany otwór klejem montażowym. Ponieważ ja malować napisów nie potrafię, nie mam do tego ręki, to zamówiłem naklejkę z wyciętymi literami, zamaskowałem nią powierzchnie pacy i pomalowałem białą farbą akrylową.

Naklejkę dobrze jest zerwać jeszcze przed wyschnięciem farby bo inaczej literki będą się odrywać. Na koniec klejem epoxydowym wkleiłem łeb od starej śruby żeby zamaskować dziurę na środku. Tabliczkę znamionową zrobiłem z kawałka metalu używając takiej samej techniki jak w poście o siekierze. Nika pomogła mi w maskowaniu i wykonała napis lakierem do paznokci:) Gotowe!

 

  • Ja byłam pewna, że to ze starej metalowej tabliczki – z jakimś napisem/nakazem z budowy 😉
    A że to paca to bym nie zgadła! 🙂
    Faktycznie zestaw pierwsza klasa! Super! 🙂

    • Dzięki! To miały być wytrawiane litery ale okazało się że paca zbyt skorodowana była i nie dało się jej na tyle zeszlifować i spolerować. I może lepiej:)

  • Majsterki

    I zostało naturalne! A nie żadne tam shabby 🙂 SUPER 🙂

    • Dzięki, tak rzeczywiście jest najlepiej:)