Jutro będzie futro – naturalny puch we wnętrzach

futro

Krótko i na temat. Co sądzicie o wykorzystywaniu w aranżacji naturalnego futra? Zaznaczam, że ja nie jestem za zabijaniem zwierząt tylko po to żeby dodać sobie „akcencik” w pokoju. Jestem natomiast mięsożerny i wiem że przy okazji takiej produkcji, nawet tej przydomowej, slow, produktem ubocznym jest skóra czy futro. Temat na tyle kontrowersyjny, że sama świadomość tego skąd pochodzi takie futro i w jaki sposób powstało, kłóci się z tym jaką ono później spełnia funkcje. Ja nie chcę tu wspierać masowego zabijania dla czystej estetyki ale mi się naturalne futro i surowa decha podobają. Sprawiają wrażenie przytulności i ciepła w pomieszczeniu. Niestety dochodzi do chorej sytuacji gdzie nagonka na „futra” spowodowała, że mimo że zjadamy więcej mięsa tak ostatnio popularnego królika, to cała reszta jest wyrzucana na śmietnik. I teraz powiedzcie sami co wy myślicie? Protestować, udawać że się nie widzi? Czy potraktować jako materiał odzyskany i uświadamiać skąd, jak i dlaczego? Mam sąsiada, który wyrzuca i pyta czy nie mógłbym czegoś mądrego z tego zrobić? No tak, tylko co?

 

  • Toś poleciał teraz. Chyba najbezpieczniej będzie zrobić coś na użytek własny lub znajomych/rodziny. Na szerszą skalę możesz zostać zlinczowany-tak myślę :/
    Jak miałam 10-13 lat to miałam piękne futerko na zimę z króliczych skórek – takie czasy, normalne to było. Nie kupowało się, ale rodzice załatwiali, dawali wyprawić jednemu, uszyć innemu

    • Mnie napisanie tego męczyło 2 tygodnie. Od kiedy wiem że „leży na ulicy” i jest zarazem tak cudowne i tak przerażające. W ikei widziałem można kupić taką ozdobę z owczej skóry za 150zł i nikt jakoś nie protestuje.

  • Ja mam w domu sztuczne futerko do dekoracji z rzeczonej ikei między innymi, kolejne to przerobione stare sztuczne futro mojej babci. Jakoś tak… najpiękniej naturalne futra wyglądają na ich właścicielach – zwierzętach. Jeśli chodzi o Twoją sytuację – zgadzam się z Babą. Na użytek własny/bliskich, jeśli jesteś w stanie się tego podjąć – do zaakceptowania. Ze sprzedażą szerszemu gronu może być różnie… ja po prostu nie kupię i słowa nie powiem, ale ktoś inny może wylać wiadro hejtu. Pytanie: czy tego potrzebujesz i czy jesteś na to gotowy? 😉 Pozdrawiam! k

    • W ikei jest też prawdziwe, widać to nawet po cenie. Ja wcale nie chcę się na tym dorobić, obawiam się że nawet robiąc dla samego siebie mogę być przez kogoś źle zrozumiany i będę się z tego tłumaczył. Dlatego myślę…

  • If in case you have a strong old motor sleeping around you
    can easily make a simple compact disk sander.