Betonowe świeczniki DIY

Jakiś czas temu przy przeglądaniu FB wpadły mi w oko takie betonowe świeczniki DIY. Za Betonem nie przepadam, bo jestem drewnolubem ale ostatnio spędzam dużo czasu z dziećmi i pomyślałem że to może być fajna zabawa. Szczególnie że te świeczniki wyglądają jak stwierdził mój syn „jak popękane jaja dinozaurów” 🙂 .

Zatem do dzieła. Co będziemy potrzebować:

-balony

-beton b20 lub klej do styro albo inną resztkę cemento podobnej zaprawy pozostałej po niedawnym remoncie.

-karton po owocach

-taśma klejąca

-ostry nóż

-pigmenty ( nie obowiązkowe)

-wiaderko

-coś do nakładania: stara łyżka, patka czy co wam wygodniej.

W pierwszej kolejności odwracamy pudło do góry dnem i odrysowujemy od talerzyka czy pokrywki ładne kółka o średnicy mniejszej niż średnica balonu. Wycinamy ostrożnie nożem. Wycięte koła warto zostawić bo jeszcze się nam przydadzą. W czasie czynności niebezpiecznych angażujemy młodego pomocnika do dmuchania balonów:)

Teraz nadmuchane balony wkładamy do wcześniej wyciętych otworów i przyklejamy taśmą klejącą.

Rozrabiamy beton, klej czy co tam mamy do konsystencji naprawdę gęstej śmietany i zaczynamy zabawę. My nakładaliśmy od góry tak żeby wszystko powoli sobie spływało, zostawiając przy tym przerwy i niedociągnięcia żeby było bardziej surowo. Ważne żeby konsystencja była na tyle gęsta żeby ścianki nie wyszły zbyt cienkie.

Na koniec na wierzch nakładamy wcześniej wycięty kawałek tektury żeby spłaszczyć dno świecznika, inaczej mógłby się nam potem przewracać. Jeszcze dla zabawy oblaliśmy to wszystko pigmentem który wszedł w reakcję z klejem do styro i po wyschnięciu dał naprawdę ciekawy efekt:)

Po trzech dniach schnięcia w bezpiecznym miejscu „pękliśmy” balonik, obłamaliśmy co bardziej kruche elementy i tak wyglądają nasze betonowe świeczniki DIY. Podobają się wam?